We wszystkich czterech spektaklach partię Bartola wykona Dariusz Machej, artysta należący do gwiazd tej sceny. Absolwent Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie (rocznik 2000) już na studiach był solistą WOK. Teraz można go popodziwiać na estradach całej Europy, bowiem regularnie pojawia się w obsadach w Oper Frankfurt am Main, Litewskiej Operze Narodowej, warszawskim Teatrze Wielkim-Operze Narodowej, Wiennerkammeroper, a jego talent błyszczy na renomowanych festiwalach u boku gigantów operowego świata. Nasz bas wziął udział w licznych realizacjach radiowych i telewizyjnych a swój głos uwiecznił na wielu wydawnictwach płytowych (m.in. w katalogu światowej wytwórni Naxos).

Odnoszę wrażenie, że jest Pan z Rossinim bardzo zaprzyjaźniony. 
Miło mi bardzo, że można odnieść takie wrażenie. Odbieram to jako komplement. Debiutowałem jeszcze jako student Akademii Muzycznej w Warszawie, na scenie Warszawskiej Opery Kameralnej jako Don Magnifico w operze Gioacchino Rossiniego „La Cenerentola”. Chwilę później pojawiły się propozycje z zagranicy oraz kolejne partie w dziełach Rossiniego. Wymienię tu chociażby Mustafę w „L’Italiana in Algeri”, Bartolo w „Il Barbiere di Siviglia”, Macrobio w „La pierta del paragone” czy Selim w „Il Turco in Italia”. 

Mówi się, że Rossini uczynił dla sztuki śpiewaczej to co Chopin dla pianistyki. Na czym polega szczególność jego spojrzenia na śpiew?
Opery Rossiniego cechuje niezwykły koloryt postaci, wokalna ekwilibrystyka, możliwość stosowania kadencji dopasowanych do osobowości i indywidualnych predyspozycji technicznych śpiewaka. Nie mniejsze znaczenie ma  budowanie w ariach indywidualnych linii melodycznych w powtarzanych fragmentach, przy zachowaniu lekkości  i swobody bel canta. To wszystko składa się na styl rossiniowski, piękny, ale bardzo wymagający. 

Jak jest Pana ulubiona partia z tego repertuaru?
Zapewne ta, którą będę śpiewał za chwilę, Bartola (śmiech). A tak poważnie, to chyba Mustafa z „L’Italiana in Algieri” oraz Macrobio z” La pietra del paragone”.

Nie przegap: Cała rozmowa Piotra Iwickiego z Dariuszem Machejem ukaże się w piątkowej "Gazecie Polskiej Codziennie".