Aptekę można otworzyć tylko wtedy, kiedy przypadnie na nią przynajmniej 3 tys. mieszkańców i nie bliżej niż 500 m od już działającej. Ze zdziwieniem obserwowałem wygibasy intelektualne przedstawicieli korporacji aptekarskiej, którzy przekonywali nas do swoich racji. Wierzyłem, że w Polsce powoli kończy się czas korporacji, które dla własnych korzyści tworzą monopol.

Nietrudno było przewidzieć, że po nowelizacji dostęp do aptek będzie trudniejszy, a ceny leków wzrosną. Są już pierwsze efekty tych zmian. Według Centrum Systemów Informatycznych Ochrony Zdrowia w lipcu złożono w Polsce tylko jeden wniosek o otwarcie nowej apteki, a średnio zamyka się ponad 80 aptek miesięcznie. Z danych PEX PharmaSequence wynika, że ceny leków nierefundowanych wydawanych na receptę wzrosły o 6,4 proc. w stosunku do analogicznego okresu ub.r. A to dopiero początek!