Jak poinformowała zastępczyni wójta Wydmin Maria Dolecka, prace budowlane na cmentarzu w Orłowie powinny zakończyć się jeszcze w październiku, a uroczyste odsłonięcie panteonu zaplanowano na 10 listopada, w przeddzień Święta Niepodległości.

Lokalne władze od ponad dwóch lat planowały takie upamiętnienie żołnierzy 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, poległych 16 lutego 1946 r. w bitwie pod wsią Gajrowskie. Przedsięwzięcie udało się zrealizować w tym roku, dzięki 156 tys. zł dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pozostałe 40 tys. zł na budowę panteonu pochodzi z budżetu gminy.

Miejscowy samorząd wspiera też inne formy upamiętnienia żołnierzy wyklętych na swoim terenie. We wrześniu otwarto między Wydminami a Gajrowskimi szlak edukacyjno-historyczny po miejscach związanych z pobytem i walkami oddziałów NZW.

Bitwa pod Gajrowskimi była największą na Mazurach bitwą polskiego podziemia niepodległościowego z sowieckim NKWD i innymi formacjami komunistycznego aparatu terroru. Szczątki dziewięciu poległych żołnierzy NZW odnalazła w 2014 r. w jamach grobowych na dawnym polu bitwy i ekshumowała Fundacja Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki". Zostali pochowani w lutym 2015 r. z wojskowym ceremoniałem na cmentarzu w Orłowie.

Na podstawie badań genetycznych zidentyfikowano dotychczas jednego z poległych pod Gajrowskimi - dowódcę 2. plutonu Pogotowia Akcji Specjalnej brygady ppor. Jana Boguszewskiego, ps. Bitny. Według historyków w bitwie zginął jeszcze jeden oficer - ppor. Włodzimierz Jurasow "Wiarus", a także plut. Józef Kupiec "Ryszard" i żołnierze znani jedynie z pseudonimów: "Modrzew", "Fala", "Kwiat", "Tęcza", "Zawisza" i "Żandarm".

W lutym 1946 r. na kwaterach we wsi Gajrowskie na skraju Puszczy Boreckiej przebywało ok. 140 żołnierzy z 3. Brygady Wileńskiej NZW pod dowództwem kpt. Romualda Rajsa, ps. Bury. Zostali tam zaskoczeni przez obławę, w której uczestniczyło ok. 1,2 tys. funkcjonariuszy NKWD, UB i MO. Podczas walki zginęło kilkunastu partyzantów, ale dokładnych strat po obu stronach nigdy nie ustalono.

W kilka dni po bitwie ciała dziewięciu z poległych odnaleźli i pochowali w lesie okoliczni mieszkańcy. Przez wiele lat miejscowi składali tam kwiaty i stawiali znicze. W 1994 r. wzniesiono w tym miejscu pomnik ufundowany przez środowisko kombatantów podziemia narodowego.

W wyniku starcia pod Gajrowskimi 3. Brygada Wileńska musiała wycofać się na Podlasie. W ten sposób zakończyła - trwający ponad tydzień - "rajd po Prusach", podczas którego partyzanci m.in. zajęli na kilka godzin Wydminy i wywiesili flagi z orłem w koronie.