Jak powiedział dziennikarzom po rozmowach szef MON, spotkanie dotyczyło wielonarodowych batalionów rozmieszczonych na wschodniej flance i ich przyszłego wzmocnienia, a także utworzenia jednolitego łańcucha dowodzenia Sojuszu.

- Mówiliśmy przede wszystkim o kwestiach związanych z batalionowymi grupami, które są usytuowane w krajach bałtyckich i w Polsce, o wzmocnieniu w przyszłości tych grup, stworzeniu jednolitego łańcucha dowodzenia i współdziałaniu także w dziedzinach, które są dzisiaj najistotniejsze – wzmocnieniu obrony morskiej, powietrznej, ale także w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, w której Estonia ma wielkie osiągnięcia. We wszystkich tych kwestiach mamy wspólny pogląd, podejmujemy wspólne działania i jesteśmy przekonani, że decyzje, jakie będą podjęte na najbliższym posiedzeniu ministrów obrony państw NATO, a potem na najbliższym szczycie NATO, w sposób zasadniczy unowocześnią i wzmocnią strukturę dowodzenia naszego sojuszu i zagwarantują nam wspólne bezpieczeństwo – powiedział dziennikarzom minister Antoni Macierewicz.

Z kolei minister obrony Estonii, która sprawuje obecnie prezydencję w radzie UE, Jueri Luik poinformował, że rozmowy dotyczyły także dwustronnej współpracy wojskowej i polityki obronnej UE.

- Podkreśliłem, że rola Polski na wschodniej flance NATO jest kluczowa, Polska pełni istotną rolę w zapewnieniu wiarygodności i siły odstraszania Sojuszu – powiedział Luik.