Ku naszemu zdziwieniu okazało się, że w środku są księgi sprzed powstania tutejszej parafii w 1785 r., czyli z czasów istnienia lokalii. To zachęciło nas by spojrzeć do kolejnych pudeł. W sumie było ich siedem. Zawierały materiały z lat 1785 do 1972. W jednym znajdowały się też dwa piękne, łacińskie mszały. 

 

– powiedział proboszcz ks. Mozor.

Duchowny zaznaczył, że odnalezione księgi pochodzą z kancelarii parafialnej. Do 1920 r. spisywane były w języku niemieckim. Zawierają też zapisy po polsku. 

Są to brakujące księgi, które według badaczy miały zaginąć w czasie wojny i lat komunizmu. Okazuje się, że niemal w komplecie się zachowały. 

 

– dodał.

Księgi wymagają konserwacji, ale są w dobrym stanie. Ksiądz proboszcz chce zbudować specjalne szafy w kancelarii parafialnej, w której znaleziska będą przechowywane. Odnalezione został też niemieckie protokoły przedślubne z okresu wojny i notatnik proboszcza z początku ubiegłego stulecia, w którym zawarte były informacje o chrztach. Duchowny robił w nim notatki, m.in. na temat sytuacji materialnej i społecznej konkretnych rodzin. 

Wśród nich znalazła się informacja, że ojciec dziecka przychodzi do kościoła tylko z okazji chrztu, ale dobrze się składa, bo w tej rodzinie chrzest jest co roku. Można się domyśleć, że chodziło o wielodzietną rodzinę

 

– śmieje się obecny proboszcz. 

Podczas porządkowych odkryto również ponad 20 ornatów, manipularze, stuły oraz sześć kap przeznaczonych na różne okazje.
Pod koniec października przypada jubileusz 200. rocznicy poświęcenia kościoła. Parafia w Pogwizdowie została erygowana w 1844 r.