Podczas konferencji w Narodowym Instytucie Zdrowia-PZH przedstawiono najnowsze dane dotyczące zachorowań na cukrzycę w naszym kraju. Dr Roman Topór-Mądry z Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie powiedział, że na obydwa typy tej choroby cierpi już 2 930 000. Polaków, czyli 8 proc. naszego społeczeństwa, ale leczy się jedynie około 2,2 mln osób.

Prawdopodobnie ponad 700 tys. chorych wciąż nie zdaje sobie sprawy ze swego schorzenia, ponieważ cukrzyca nie została u nich jeszcze wykryta. Zwykle mija 5-6 lat zanim zostanie ona zdiagnozowana, o czym świadczy poziom glukozy we krwi sięgający co najmniej 126 mg/dL (7.0 mmol/L) w przynajmniej dwóch pomiarach.

Prof. Maciej Malecki powiedział, że wśród około 2,2 mln chorych, którzy leczą się z powodu cukrzycy, co najmniej 180 tys. pacjentów cierpi na cukrzycę młodzieńczą (typu 1). 

Od 1989 r. zachorowalność z tego powodu zwiększyła się u nas prawie pięciokrotnie. Podobnie jest też w takich krajach, jak Czechy, Słowacja oraz kraje bałtyckie

 - dodał.

Konsultant krajowy w dziedzinie zdrowie publicznego, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH w Warszawie prof. Mirosław J. Wysocki powiedział, że chory na cukrzycę może przez wiele lat cieszyć się dobrym zdrowiem, jeśli przestrzega odpowiedniej diety, jest aktywny fizycznie i zażywa odpowiednie leki.

Prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego zwrócił uwagę, że w Polsce jest wciąż najniższe finansowanie opieki diabetologicznej w EU. W przeliczeniu na jednego pacjenta w 2013 r. na leczenie cukrzycy przeznaczono w naszym kraju 1037 dolarów rocznie.

Przed nami jest Estonia (1074 USD) i Łotwa (1135 USD), a także Węgry (1171 USD), Czechy (1610 USD) oraz Słowacja (1621 USD). Na pierwszym miejscu w Unii jest Norwegia (10369 USD), a za nią Szwajcaria (9873 USD) oraz Dania (7272 USD).

Pomimo rozwoju ekonomicznego Polska nie zwiększa wydatków na cukrzycę

- powiedział prof. Małecki. W 2012 r. w przeliczeniu na jednego chorego wydano u nas 1145 dolarów, czyli więcej niż rok później.