Obecny szef MON-u Antoni Macierewicz stara się – i robi to z doskonałym skutkiem – przywrócić świetność polskiej armii. Decyzja prezydenta jest także zła, bo utwierdza część społeczeństwa w przekonaniu, że istnieje silny konflikt pomiędzy nim a MON-em. Stwarza też wrażenie konfliktowości prezydenta. Według nieoficjalnych informacji za odmową nominacji stoją Paweł Soloch i jego doradcy z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, za niektórymi z nich ciągnie się przeszłość w Wojskowych Służbach Informacyjnych. Choć to inni suflowali takie rozwiązanie, to cała odpowiedzialność spada na prezydenta i to Andrzej Duda zapisze się w pamięci jako prezydent, który zablokował tak bardzo potrzebne nominacje, zwłaszcza teraz, gdy Rosja pokazuje swoją siłę. Prezydent także pokazał, że jest bardzo podatny na nietrafne i fatalne sugestie otoczenia.