Kilka dni temu „Fakt” napisał, że jest on tam wolontariuszem Fundacji Otwarty Dialog zajmującej się dostawą m.in. kamizelek kuloodpornych. Sprawa jest poważna, bo Sienkiewicz był wcześniej ministrem spraw wewnętrznych, a także nadzorował służby specjalne. To właśnie wtedy fundacja, której dziś ma być wolontariuszem, otrzymała koncesję na handel bronią i carte blanche na działania na Ukrainie. Dziś służby, które dały tej organizacji zielone światło, nadzoruje Kamiński. Naturalne jest więc, że Sienkiewicz powinien go poinformować o szczegółach swojej działalności. Dotychczas wszystko wskazuje na to, że tak się nie stało.