Morawiecki stwierdził, że przez VAT-owskie karuzele Polska została pozbawiona setek miliardów złotych.

– Myślę, że mogła to być kwota 200–250 mld zł. To jest coś, co naprawdę woła o pomstę do nieba. To właśnie temu zagadnieniu powinna się przyjrzeć Komisja Europejska – podkreślił wicepremier. Jego zdaniem w sprawie wyłudzeń ­VAT-u powinna zostać powołana sejmowa komisja śledcza. – Rozmawiałem o tym z prezesem Jarosławem Kaczyńskim – dodał.

– Obserwuję różnego rodzaju rozporządzenia, iner­cję czy nawet indolencję wcześniejszych władz skarbowych, i zastanawiam się, czy to jest tylko lenistwo i głupota, czy to jest coś więcej – powiedział Morawiecki. Według niego Polakom należy się wyjaśnienie tej afery.

– Za te brakujące 200 mld zł nie tylko byśmy mogli zrobić przez jeden rok program 5000+ zamiast 500+ [...], ale także zbudować za to 20 tys. dróg ekspresowych. To są gigantyczne środki, które zostały zdefraudowane. To jest wielka sprawa wymagająca wyjaśnienia – podsumował wicepremier.

Dwa tygodnie temu poseł Kukiz’15 Marek Jakubiak poinformował, że na jesieni powinien być gotowy wniosek tego klubu o powołanie komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT-u.

– Okres rządów PO-PSL trzeba rozliczyć nie tylko politycznie, ale musi przede wszystkim mieć znaczenie odpowiedzialność urzędnicza. Interesuje mnie jako przedsiębiorcę, kto przez tyle lat przymykał oko na to, że setki miliardów złotych były wyprowadzane z budżetu za pomocą karuzel czy innych optymalizacji podatkowych – mówił Jakubiak. – Widzimy, jak w tej chwili wyglądają wpływy z VAT-u i że one rosną bez żadnej innej przyczyny poza tą, że skrupulatnie jest to pilnowane, że system został uszczelniony. Czyli można było! – dodał.

Rzeczywiście, za rządów PiS-u ściągalność VAT-u zdecydowanie się poprawiła i miliardy złotych zamiast do oszustów trafią do polskich rodzin. W samym lipcu br. wpływy z VAT-u wyniosły ok. 14,7 mld zł – to ponad miliard więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Od stycznia, czyli w pierwszych siedmiu miesiącach tego roku, do skarbu państwa wpłynęło z tytułu VAT-u aż 94,7 mld zł, o 25 proc. więcej w porównaniu z rokiem poprzednim.


Rząd poprawił ściągalność VAT-u, wprowadzając m.in. odwrócony VAT w budownictwie, obniżając limit płatności gotówkowych w transakcjach między przedsiębiorstwami z 15 tys. euro do 15 tys. zł oraz monitorując przewozy. W poprawie wyników budżetu pomogły też ustawa hazardowa, pakiet paliwowy, zmiany dotyczące rejestracji firm oraz rozszerzenie stosowania jednolitego pliku kontrolnego. Nie bez znaczenia jest też poprawa koniunktury gospodarczej. PKB zwiększył się w I kwartale o 4 proc.; w II kwartale dynamika powinna być na zbliżonym poziomie.