"To dobra wiadomość, że Polacy są coraz zamożniejsi i coraz bardziej mobilni także w czasie wakacji, ale trzeba mieć świadomość, że oprócz przyjemności egzotyczne podróże niosą także pewne ryzyko" – powiedział minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, który uczestniczył w Warszawie w konferencji "Niechciane pamiątki z wakacji, czyli zasady postępowania po powrocie z egzotycznych podróży".

Eksperci wskazywali, że jeśli po powrocie z egzotycznych wakacji mamy gorączkę, biegunkę, skurczowe bóle brzucha, wysypkę, bóle stawów czy inne objawy grypopochodne trzeba koniecznie udać się do lekarza i poinformować go, że spędziło się wakacje w odległym miejscu.

Liczba przypadków chorób zawlekanych zza granicy rośnie, z uwagi na coraz więcej podróży do egzotycznych krajów. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny podaje, że w 2015 roku zarejestrowano w Polsce 12 przypadków dengi, a rok później – 41; w 2015 roku zarejestrowano 29 przypadków malarii, a rok później – 38. W tym roku do połowy lipca odnotowano już 43 przypadki zawleczonej malarii. W Polsce rejestruje się też zachorowania na zawleczone zza granicy: dur brzuszny, WZW typu A, odrę, a także choroby występujące endemicznie w różnych krajach.

Eksperci radzą, by przed wyjazdem wejść na stronę www.polakzagranica.msz.gov.pl i przeczytać informacje m.in. zalecanych i obowiązkowych szczepieniach w kraju, do którego się wybieramy.

Dobrym pomysłem jest także wizyta u lekarza i omówienie zagadnień związanych z podróżą, najlepiej kilkanaście tygodni przed nią. Wykonywanie szczepień ma bowiem swój reżim czasowy i, jak przypominał zastępca głównego inspektora sanitarnego Grzegorz Hudzik, nie można tego odkładać na ostatnią chwilę.

"Warto zastanowić się, czy mamy podstawowe szczepienia np. przeciwko tężcowi czy WZW B, skorzystać ze szczepień przeciwko wściekliźnie; (…) zastosować profilaktykę przeciwmalaryczną" – mówił Hudzik.

Specjaliści rekomendują, by będąc w ciąży rozważyć, czy podróż do egzotycznych krajów jest dobrym pomysłem. Podobnie, jeśli ma się małe dziecko, warto zastanowić się nad "za i przeciw" dalekiemu wojażowaniu z maluchem.

Konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban wskazywał, że część osób, głównie profesjonalni podróżnicy, udaje się do odległych miejsc "świadomie i rozsądnie". Niestety, jak podkreślał, "część ludzi jeździ pod opieką dziwnych biur podróży lub na własną rękę i nie zawsze ma odpowiednie przygotowanie".

W czasie podróży warto przestrzegać prostych zasad: nie jeść surowych warzyw i owoców, których nie da się obrać ze skórki; pić wyłącznie wodę z pewnego źródła – np. szczelnie zakapslowaną; nie chodzić boso; zrezygnować z lodu w napojach i drinkach; unikać kąpieli w jeziorach i rzekach, które są siedliskiem pasożytów oraz używać repelentów.