Trudno orzec, czy sytuacja w sieci sklepów Praktiker Polska jest bardziej absurdalna, czy skandaliczna. Będąca w postępowaniu naprawczym spółka nie wypłaciła swoim pracownikom wynagrodzeń za kwiecień i maj.

W związku z tym ok. 200 z nich jednostronnie rozwiązało umowy o pracę, do czego mieli prawo na podstawie kodeksu pracy. Tymczasem zarządca masy sanacyjnej stwierdził, że było to bezzasadne, ponieważ sytuacja firmy jest bardzo trudna, a więc brak wypłat miał miejsce nie z jej winy. Co więcej, domaga się odszkodowania. A zatem pracownicy nie tylko nie dostali wynagrodzeń, ale sami mieliby jeszcze zapłacić Praktikerowi. Trzeba przyznać, że zarządca masy Praktikera Polska przebił tym wszystkie dotychczasowe wpadki komorników razem wzięte. Jak widać, bezczelność niektórych przedstawicieli korporacji prawniczych nie zna granic.