Afera w Polskiej Żegludze Morskiej to największy ujawniony skandal korupcyjny w III RP. Śledczy ustalili, że byli już pracownicy tego narodowego armatora w latach 2007–2014 za ustawianie przetargów i zawyżanie cen kontraktów przyjęli w sumie 9 mln zł, z tego ponad 6 mln przyjął wieloletni dyrektor przedsiębiorstwa.

Nie można jednak wykluczyć, że kwota ta wzrośnie. Wszystko bowiem wskazuje na to, że niektórzy pracownicy PŻM-u mogą posiadać zagraniczne konta – formalnie zarejestrowane m.in. na członków rodziny. Śledczy ze Szczecina, którzy od kilku lat rozpracowują aferę, podejrzewają, że to właśnie tam wpływały te największe, liczone w dziesiątkach milionów łapówki. Jeden z badanych wątków dotyczy podejrzenia korupcji przy zakupie statków z chińskich stoczni. O kulisach tego wielowątkowego śledztwa w najnowszym tygodniku „Gazeta Polska”.